Propaganda nad grobami.
80. rocznica odkrycia dołów śmierci w Katyniu
Opracowanie: dr Bartłomiej Bydoń
Opracowanie graficzne: Grzegorz Jakubczyk
© Muzeum Katyńskie, 2023.
Zbrodnia katyńska – 1940
1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali Polskę, niebawem, 17 września do agresji dołączyli Sowieci. Oba totalitarne systemy połączyły siły, by dopełnić założeń paktu Ribbentrop-Mołotow i zlikwidować niepodległą Rzeczpospolitą. Dwóch sojuszników dołożyło wszelkich starań, aby na okupowanych ziemiach dokonać eksterminacji polskich elit.
Do niewoli sowieckiej dostały się setki tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego i funkcjonariuszy wszystkich służb mundurowych. W obozach jenieckich oraz więzieniach nadzorowanych przez NKWD znaleźli się obywatele Rzeczpospolitej, którzy bez względu na wyznanie, pochodzenie czy majętność, zostali określeni mianem „wrogów władzy sowieckiej”. Ostatecznie w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku oraz więzieniach na terenach włączonych w skład ZSRS znalazło się blisko 22 tys. ludzi, którzy decyzją polityczną władz sowieckich z 5 marca 1940 roku zostali skazani na śmierć.
Odkrycie masowych mogił w Lesie Katyńskim – 1943
80 lat temu Niemcy oficjalnie poinformowali światową opinię publiczną o odkryciu dołów śmierci w Katyniu. Nie był to jednak odruch serca, bowiem nie zależało im na odkryciu prawdy, lecz był to początek dobrze przygotowanej akcji propagandowej. Cyniczna gra, mająca na celu skłócenie i poróżnienie Aliantów oraz przykrycie całunem milczenia klęski pod Stalingradem nałożyły się na nasilające się w tym samym czasie akcje związane z realizacją planu eksterminacji ludności żydowskiej na terenach okupowanej Polski. Niemieckie zainteresowanie sprawą Katynia krótko i niezwykle trafnie określił Sekretarz Generalny Polskiego Czerwonego Krzyża Kazimierz Skarżyński, który stwierdził: „Dążeniem PCK było, aby zwłoki oficerów polskich po przeprowadzeniu ciężkich i skomplikowanych manipulacji ekshumacyjnych i identyfikacyjnych, jak najprędzej spoczęły w nowych mogiłach. Władzom niemieckim zaś chodziło jedynie o propagandę…”.


